Banki mają sposób, aby zarobić na Twoim kredycie mieszkaniowym, nawet wtedy, gdy proponują Ci niską marżę czy prowizję. Wszystkiemu winien spread – obco brzmiący wyraz, oznaczający szerokość „widełek kursowych”, czyli różnicę między kursem kupna, a kursem sprzedaży waluty ustalonymi w danym banku.